Ostatnio zainteresowałem się dośc poważnie pokerem. Nie chodzi nawet o to , że chcę na nim zarabiać łatwe pieniądze, ale stwierdziłem, że to gra dla naprawdę myślących i inteligentnych ludzi. Byle leszczyk nie ma szans w pokera i na pewno nie da sobie rady. Poker wymaga skupienia, koncentracji i przede wszystkim zachowania zimnej krwi. Przydaje się także ścisły i dokładny umysł matematyczny dzięki któremu wiele posunieć przy stole pokerowym można wyliczyć i przewidzieć. Zasady pokera są naprawdę łatwe i nie trzeba się ich dużo uczyć żeby zacząć poprawnie grać. Znam ludzi, którz niedawno rozpoczęli swoją przygodę z pokerem i radzą sobie całkiem nieźle w turniejach pokerowycxh zarówno online jak i w kasynach. Powiem wam, że nawet zachęcam do gry w pokera.
Archive for the ‘poker online’ Category
Poker i zasady w internecie
maj 16, 2008Poker
styczeń 9, 2008Jestem osobą słabą psychicznie, zawsze znajduję się pod czyimś wpływem. Przez pierwszych dwadzieścia parę lat mojego życia taką osoba była moja siostra. Pod wpływem terapeuty i długiego leczenia jakoś się wyzwoliłam spod jej władzy, ale moje kłopoty się nie skończyły. Najwyraźniej nie umiałam sobie poradzić ze świeżo nabyta wolnością, bo moim panem i władcą stał się poker. Odkąd po raz pierwszy zagrałam i poczułam przypływ nieznanych mi wcześniej emocji, pogrążyłam się w tym doszczętnie. Od jakiegoś czasu hazard to moje drugie imię. Kasyno odwiedzam częściej, niż rodzinę, zdarza mi się nawet zapomnieć o powrocie do domu i przyjściu na jakieś ważne spotkania, tak się w tej grze zatracam. Znajomi kpią ze mnie, że niedługo będą zawierane zakłady bukmacherskie na temat, czy kiedyś spędzę tydzień bez kart w dłoni. Coś mi się zdaje, że na dzień dzisiejszy byłoby to niemożliwe. Przyjaciółka co prawda wspominała mi niedawno, że istnieje terapia dla uzależnionych od gier w pokera, ale ja naprawdę mam już dość psychiatrów, terapeutów i innych ludzi, którzy mówią mi, jak powinienem żyć. Jeśli zmarnuję swoje życie, to tylko moja sprawa.
Poker online
grudzień 27, 2007Nie chcę się nad sobą użalać, nie chce wiecznie narzekać, że jestem biedny. Tak się stało, że urodziłem się w biednej rodzinie, ale wiem, że moja taka nie będzie. Bukmacherka to jest to, co pomoże mi wydobyć się z bagna biedy. Staram się dorabiać sobie jako sprzątacz w restauracjach, zostawiam sobie tylko tyle kasy, żeby mieć za co przeżyć, a resztę stawiam w zakładach. Już naprawdę dużo udało mi się odłożyć, zbieram na obstawienie ogromnej szansy, postawię tak z piętnaście tysięcy (brakuje mi już tylko tysiąca) i wygram dwieście! W sumie to jak to się stanie, to zacznę grać w karty. Zasady pokera są mi znane od dziecka, rodzice grali w zapałki, ale byli w tym dobrzy, zatem będę grał wysoko i wtedy się wzbogacę naprawdę. Nienawidzę tego, jak patrzą na mnie goście w restauracjach – jakbym był powietrzem, nie widzą mnie tak naprawdę. Kiedyś miałem szanse stać się kimś – piłka nożna była moja pasją, ale złamałem nogę i było po marzeniach. Nie stałem się drugim Maradoną, to będę mistrzem hazardu. Nie wiem, czy mi się uda, dlatego nie zakładam rodziny, nie mogę narażać niewinnych. Ale jak będę bogaty, to będę miał i żonę i dzieciaki, oddam im majątek.
